wtorek, 5 maja 2009

Wystawa

Drodzy, wszystko dzieje się już bardzo szybko i brak czasu, żeby wam pisać. Ale też dzieją się rzeczy ważne i chciałbym się nimi z wami podzielić. Dziś otwarcie wystawy moich zdjęć z Centrum – Wow to moja pierwsza wystawa w życiu, więc wielka rzecz!!! Niestety trochę tego nie czuje, jakieś kwasy powychodziły i psują atmosferę. Ponieważ nie możecie tu ze mną być to chciałbym się z wami podzielić tym co inni będą mogli zobaczyć. Poniżej 17 zdjęć, które znajdą się na wystawie. Jestem z nich serio zadowolony, choć jest kilka jeszcze lepszych, ale niestety nie możemy ich pokazać. Oglądajcie i krytykujcie, bo to zawsze pozwala zrobić krok w przód ;) A co poza tym? No ważna informacja to to, że za 1,5 tygodnia mam samolot do Indii ;) Mnóstwo szczegółów, ale niestety brak czasu, żeby pisać ;( A już 16. czerwca pewnie bardzo twarde lądowanie w Wawie ;) Całuje i ściskam

WYRZUCONE ZDJĘCIA!!!

Głupia sprawa! pomimo, że to moja wystawa to okazało się, że zamieściłem te zdjęcia na blogu nielegalnie... więc niestety muszę je wyrzucić ;((( nie chce mi się już nawet o tym mówić.

Sorry, w zamian wrzucam fotę, która pokazuje wystawę - bardzo fajna restauracja ;)

środa, 29 kwietnia 2009

Ja w telewizorze




Podobno to w jakiejś TV leciało - nie wiem nie widziałem. Był w każdym razie artykuł w gazecie no i to video na stronie. Podczas wywiadu siedzę ze swoją szefową, z którą jesteśmy w bardzo przyjacielskich relacjach. A jakoś tak bez entuzjazmu mówię, bo mnie chyba ze trzeci raz o to samo zapytali...

Natomiast na podwórku i przy stole siedzę z I-cen, z którą chyba najwięcej czasu spędzam ;) ale z tym jedzeniem to ściema była, bo ona je sama tylko do kamery chcieli, żebym pokazał, że pomagam !!! Normalnie siedzę z U-cenem, ale jego nie można fotografować (rodzice nie wyrazili zgody), więc musiałem się przesiąść. No ale ostatnio, poza chorowaniem, to zajmuje się głównie robieniem zdjęć, i wiecie co??? będę miał nawet wystawę ;) wpada ktoś?

a co potem? jak się wyklaruje to napiszę ;P

środa, 22 kwietnia 2009

Do wyczerpania czyli zaczynając finiszować

Zmęczenie i nie dobór czasu - to co teraz czuje! intensywnie jest, a został mi już nie cały miesiąc, aż trudno uwierzyć! sporo rzeczy chciałbym jeszcze zrobić, więc zacząłem się sprężać! W tym tygodniu robię zdjęcia dzieciakom z ośrodka, spędzam nad tym godziny, wiem, że nic do tej pory nie wrzuciłem na bloga stamtąd, ale też nie mogę tak bez zezwolenia - zdjęcia muszą być zaakceptowane, bo nie wszystkie dzieci można fotografować.

A teraz się poskarżę jeszcze, próbowałem do tej pory z 5 razy i udało mi się zaledwie raz i to przez zaledwie 20 minut obejrzeć wyścig F1. Ostatni weekend to było wielkie rozczarowanie, bo już zmierzałem do pubu, w którym normalnie widziałem kolesi oglądających Ligę Angielską, no i okazało się, że jest zamknięty. Zbliża się kolejny weekend ścigania, no pewnie znów będzie cienko - i u mnie i u Roberta...

niedziela, 19 kwietnia 2009

W telegraficznym ...

Żyje .stop. mam się dobrze .stop. mam się nawet lepiej niż dobrze .stop. ;) stop. podróżuje sporo .stop. robię dużo fot, żeby wam pokazać .stop. dlatego nie piszę .stop. może jeszcze kiedyś napisz .stop. stop. i do zo wnet ;)

niedziela, 5 kwietnia 2009

Festiwal muzyki fajnej czyli zjarane plecy!

No i oficjalnie ogłoszono początek wiosny, choć dla nas to raczej lato przypomina.
Ale to było 2 tygodnie temu ;)

czwartek, 12 marca 2009

Siedzi kokos pod palmą


... i w popołudniowym słońcu czyta książkę ;) Bosko się zapowiada, ale nagle zostaję zaczepiony i nici z czytania, trzeba gadać i jeździć rowerem i w ogóle się tłumaczyć co ja tu robię ;) no takie życie białego człowieka!!!

a tak się wozi młodzież licealna na Tajwanie - tutaj całkiem udana próba w wykonaniu moim, ale przyznam, że strach był :p



a na dokładkę rzut oka na tajwańskie ulice

cześć!

wtorek, 3 marca 2009

mała stabilizacja


No to już wszystko wiadomo! Nie obyło się oczywiście bez niespodzianek, ale z nie kłamaną radością oświadczam, że od tygodnia pracuje w St. Theresa Opportunity Center czyli w ośrodku dla dzieciaków upośledzonych tyle, że jest to ośrodek z ludzką twarzą :)))
i jest po prostu SUUUPER jak by powiedziała Kasia Sz ;p

Pracuje w grupie najmłodszej (2-6 latek) i dzieciaki są kochane, bardzo dużo radości sprawia obcowanie z nimi, a każdy ich uśmiech to jak złoto ;) Bywają też bardzo męczące i gdyby nie dwugodzinna przerwa w ciągu dnia, to nie wiem jak bym przeżył! Ale dobrze mi się tam śpi ;)
Później będę też trochę pracował w innych grupach, żeby więcej doświadczyć i się nauczyć.

Muszę wspomnieć o Charity, która jest managerką tego miejsca i odwala świetną robotę. Ludzi ciągnie do tego miejsca i wszyscy czują się tu jak w domu - serio! podobno kilku dorosłych wychowanków mieszka tam, ale generalnie jest to zoorganizowane na zasadzie szkoły od 8 do 3.30. No i takie też są moje godziny pracy, tyle, że należy jeszcze dojazd tutaj doliczyć. Mieszkam obecnie w Yongkang City czyli tak jakby w dzielnicy Tainan City, a projekt znajduje się w miejscowości Yujing - jest to dystans jakiś 30 km. Ale mam bardzo dobre połączenie ;) Wstaje 6.30 najpierw rowerkiem ponad 10 minut (dziś znalazłem skrót i teraz jest to 8) do przystanku autobusowego, gdzie łapię szkolny autobus i równo godzinkę spędzam oglądając widoczki za oknem lub próbując spać!

A mieszkam w hostfamily właśnie w Yongkang City, która też jest super tyle, że najczęściej nie ma ich w domu. Rodzinka jest pięcioosobowa, tyle, że obecnie wszystkie dzieciaki są nieobecne ;) Najstarsza (20) studiuje w Taipei, średni (17) jest na wymianie w Finlandii (niedawno cała rodzina pojechała go odwiedzić i byli tam przez miesiąc!!! i teraz bardzo żałują, że jak zwiedzali republiki nadbałtyckie to nie wpadli do nas ;) a najmłodszy (11) chodzi do jakiejś super szkoły w Kaohsiung (drugie co do wielkosci miasto na Taiwanie, blisko dosyć) i mieszka z dziadkiem.

Fajna pogoda też teraz jest, bo nie ma jeszcze upałów wiosennych, więc rowerkiem pięknie się pomyka. Nadal sprawia mi to niesamowitą radość! Do Tainan City downtown mam jakieś 15 - 20 minut!

Pozdro Polsko ;)

... a gość na zdjęciu nie jest ewenementem